Górnik nie dokopał się do drugiej ligi. Polonia z awansem

Górnik nie dokopał się do drugiej ligi. Polonia z awansem
Piłkarze Górnika wygrali rywalizację tylko w grupie dolnośląsko-lubuskiej.

Mecz barażowy w Warszawie zapowiadał się najbardziej emocjonująco ze wszystkich rewanżów walki o drugą ligę. Wszystko dlatego, że spotkanie na Dolnym Śląsku zakończyło się wynikiem nierozstrzygniętym.

Już w 2 minucie mogło być 1:0 dla Polonii. Na szczęście dla Górnika, groźne dośrodkowanie z rzutu wolnego Mariusza Marczaka zakończyło się jedynie na strachu. Dziesięć minut później wałbrzyszanie nie mieli już tyle szczęścia. Marczak znów dośrodkowywał ze stałego fragmentu z lewej strony, piłkę zgrał Grzegorz Wojdyga, a następnie Daniel Choroś trafił w słupek, jednak ostatecznie piłka zatrzymała się w siatce.

W 23 minucie ekipa ze stolicy była bliska podwyższenia. Dwukrotnie przed szansą stanął Krystian Pieczara. Za drugim razem, po dośrodkowaniu z lewej strony, Pieczara będąc sam na sam z Kamilem Jarosińskim kilka metrów przed bramką, przestrzelił głową. „Czarne Koszule” akcjami z lewą stroną boiska stwarzały biało-niebieskim niemałe problemy.

Nieco ponad minutę przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy Grzegorz Wojdyga otrzymał doskonałe podanie ze środka na lewą stronę pola karnego. Nie zdołał jednak skierować futbolówki do siatki i do przerwy wynik już się nie zmienił.

Po przerwie mocno do pracy zabrali się piłkarze z Dolnego Śląska. Cztery minuty po wznowieniu bliski wyrównania był Marcin Orłowski. Po dośrodkowaniu z prawej strony król strzelców trzeciej ligi dolnośląsko-lubuskiej groźnie uderzał głową. Dwie minuty później z dystansu z rzutu wolnego próbował Michalak, a Tobjasz chwycił piłkę na raty. Chwilę później Orłowski uderzał z ponad dwudziestu metrów i golkiper Polonii z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Górnik próbował, ale nie potrafił zdobyć wyrównującej bramki. W 82 minucie podopieczni Igora Gołaszewskiego niemal nie przesądzili rywalizacji, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Mariusza Marczaka piłka omal nie znalazła się w siatce gości. Górnik nie zdołał powrócić do drugiej ligi i jego banicja poza szczeblem centralnym potrwa przynajmniej rok dłużej. Z powrotu cieszą się w stolicy.

 

Polonia Warszawa – Górnik Wałbrzych 1:0 (1:0)

Bramki: Choroś (12)

Żółte kartki: Marczak, Nakrosius (84), Kluska (87), Tobjasz (90+3) - Sawicki, Dariusz Michalak (60), Grzegorz Michalak (87), Woźniak (90+3), Oświęcimka (90+4)

Sędziował: Wojciech Krztoń (Olsztyn)

Polonia: Tobjasz - Bochenek, Choroś, Augustyniak, Wojdyga, Nakrosius, Kosiorowski, Zapaśnik (90. Szabat), Wiśniewski (54. Kluska), Marczak, Pieczara (85. Stasz); trener Igor Gołaszewski

Górnik: Jarosiński - D. Michalak, Rytko, Tyktor, Surmaj (84. Krzywiński), Sawicki, Radziemski, Oświęcimka, Migalski (71. Woźniak), Krawiec (46. G. Michalak), Orłowski; trener Robert Bubnowicz

Górnik Wałbrzych Polonia Warszawa baraże baraże o drugą ligę II liga

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na
olo
olo 15 czerwca 2016 o 22:17

W przyszłym sezonie będzie jeszcze trudniej bo dojdą drużyny z Górnego Śląska.

Lubię to! 1

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.