Taylor: Być możliwie najlepszym zespołem

Taylor: Być możliwie najlepszym zespołem

- Doświadczeni zawodnicy dodają energię i entuzjazm, a młodsi sprawiają pozytywne pierwsze wrażenie. Ta drużyna skupiona jest na koszykówce i na tym, aby stawać się lepszą. Uwielbiam to - mówi trener Mike Taylor po tygodniu obozu w Wałbrzychu

Za nami pierwszy tydzień obozu przygotowawczego w Wałbrzychu. Co można powiedzieć na temat kondycji i formy zawodników?

- Jesteśmy zadowoleni z poziomu kondycji naszych zawodników po pierwszym tygodniu. Gracze przyjechali w dobrej formie i pracowali niesamowicie ciężko dwa razy dziennie na treningach. Jest sporo zaangażowania, a koszykarze są bardzo skoncentrowani. Zawsze patrzę w drużynach na „okres skupionej uwagi”, czyli jak długo zawodnicy potrafią utrzymać koncentrację. Zwykle dobre zespoły potrafią to robić bardzo długo w trakcie ćwiczeń. Do teraz widzieliśmy wręcz doskonałą koncentrację - to dlatego, że nasi gracze są w dobrej formie. Dominik Narojczyk wykonuje niesamowitą pracę w przygotowaniu fizycznym. On nie tylko pomaga w budowaniu kondycji, ale także w tworzeniu mentalności współzawodnictwa. „Dominator” pracował z zawodnikami zarówno na boisku, jak i w siłowni. Również Arek Markiewicz świetnie dba o naszych koszykarzy. Codziennie informuje mnie o stanie poszczególnych zawodników.

Poziom nakładu pracy zawodników jest bardzo duży. Co może Pan powiedzieć o ich nastawieniu?

- Nastawienie jest bardzo pozytywne i zorientowane na drużynę. Wszyscy, włącznie ze sztabem szkoleniowym, włożyli w to dużo pracy. Nasz zespół jest obecnie w dobrym położeniu. Wszyscy są skoncentrowani i rywalizują. Rozumiemy na czym polegają wyzwania tego lata, chcemy być możliwie najlepszym zespołem. Doświadczeni zawodnicy dodają energię i entuzjazm, a młodsi sprawiają pozytywne pierwsze wrażenie. Ta drużyna skupiona jest na koszykówce i na tym, aby stawać się lepszą. Uwielbiam to.

Zawodnicy wiedzą po co przyjechali do Wałbrzycha i robią co w ich mocy. Nie ma różnicy, czy są to gracze pierwszej piątki, czy rezerwowi, czy przyjechali na kadrę po raz pierwszy, czy czwarty. To chyba musi pomagać w okresie przygotowawczym?

Jestem pod wrażeniem - oni naprawdę rywalizują i ciężko pracują. Szanujemy każdego z nich i staramy się pomóc indywidualnie. Chcemy, aby bycie częścią zespołu narodowego było dla nich pomocne w karierze i w rozwoju. Stworzyliśmy pozytywną kulturę reprezentacji Polski, a zawodnicy są szczęśliwi, że mogą być jej częścią. Wkładają w to wiele wysiłku i pozytywnego nastawienia. To sprawia, że pracując z nimi czuję się dumny. Doświadczeni gracze uważają, że zajmowanie się młodszymi to ich odpowiedzialność. To jest istotne nie tylko w kontekście EuroBasketu, ale także przyszłości. Najważniejsze od trzech lat jest dla nas to, aby stać się możliwie najlepsza drużyną. Cieszymy się, że wspólnie możemy ciężko pracować.

Również sztab szkoleniowy jest bardzo zaangażowany. Asystenci oraz skauci robią wszystko, aby każdy dzień był lepszy. Musi być Pan z nich zadowolony.

- Nasz sztab jest wybitny. Asystenci - Wojciech Kamiński, Krzysztof Szablowski i Arkadiusz Miłoszowski - podnoszą poziom naszych treningów i przygotowań. Kluczem jest nasze wspólne doświadczenie. Ufam im ogromnie i cenię ich pomysły oraz opinie. Każdego dnia ci ludzie mają wpływ na osiąganie przez nas celów, a także pomagają w tworzeniu dobrych relacji na linii sztab-zawodnicy. Marek Popiołek tworzy dla nas materiały wideo, przygotowuje codzienne spotkania, pracuje tak naprawdę po trochu przy wszystkim. Nasz skaut Rafał Juć wykorzystuje swoje niesamowite znajomości, aby zdobyć informacje, które mogą nam pomóc. Tak jak wspomniałem wcześniej, „Dominator” i „Masi” pracują nad stroną fizyczną przygotowań. Każdy członek sztabu jest za coś odpowiedzialny i dobrze się rozumiemy. To naprawdę przyjemne pracować z kimś, kogo lubisz. Zawodnicy wiedzą, że to są „moi ludzie”, ufam im całkowicie.

Niedziela to dzień wolny. To głównie z powodów psychologicznych - zawodnicy mają okazję do „wyczyszczenia głowy”, czy z fizycznych - po prostu potrzebują odpoczynku?

- Trochę z obu powodów. Zawodnicy pracowali ciężko przy dwóch treningach dziennie i potrzebują odpoczynku oraz regeneracji. Rywalizowali także z dużą intensywnością, więc mogą skorzystać z czasu dla siebie, relaksu i oczyszczenia głowy. Na każde lato mamy plan przygotowań i po prostu tego się trzymamy. Wolna niedziela jest jego częścią, a gracze na to zasługują. Centrum Aqua Zdrój to świetne miejsce na taki obóz, bo to doskonały obiekt, a w dodatku wyizolowany.

Obóz potrwa jeszcze jeden tydzień. Jaki jest plan na ten okres? Czy zawodnicy nadal będą trenowali dwa razy dziennie?

- Będziemy trenowali dwa razy dziennie w poniedziałek, wtorek i środę. W czwartek przyjdzie czas na sesję zdjęciową, a w piątek i sobotę gramy mecze z Czechami. W pierwszych dniach nadal będziemy pracować nad obroną oraz atakiem, a w czwartek jeszcze raz wszystko powtórzymy. Każdego dnia będziemy chcieli stawać się lepszą drużyną.

Dobra wiadomość jest taka, że Adam Waczyński już dołączył do drużyny, a w poniedziałek przyjedzie też A.J. Slaughter. Jest Pan zadowolony z faktu, że na treningach będzie już 17 zawodników?

- To świetna sprawa, że Adam jest już z drużyną i to nawet wcześniej niż planowaliśmy. Kiedy dojedzie A.J. będziemy pracować nad tym, aby zintegrować ich z zespołem. Będziemy zwracali uwagę na szczegóły, jeśli chodzi o ich fizyczność i postaramy im się przybliżyć kwestie taktyki i systemu. Przed nimi sporo pracy w najbliższych dniach, ale obaj są inteligentni i doświadczeni, więc spodziewamy się gładkiego przejścia. Będziemy mieć teraz więcej zawodników na treningach, co przełoży się na odpoczynek dla koszykarzy. Dotychczas było ich 15, trzy drużyny po pięciu graczy, przez co nikt nie ominął żadnego ćwiczenia. Gdy dołączą A.J. i Adam będziemy o krok bliżej pełnej siły naszej drużyny.

Wałbrzych Centrum Aqua Zdrój Mike Taylor reprezentacja Polski kadra koszykarzy powołania zgrupowanie w Wałbrzychu

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.