Kornel Osyra: Każdy wie jaki jest cel

Kornel Osyra: Każdy wie jaki jest cel

Mimo, że ze składu Miedzi przed spotkaniem z Bytovią wypadło trzech podstawowych graczy, legniczanie odnieśli wygraną. Zmiennicy zdali bowiem egzamin. Jednym z nich był obrońca Kornel Osyra, który dołączył do zespołu tuż przed startem ligi.

Wydaje mi się, że tak naprawdę mogliśmy rozstrzygnąć ten mecz już w pierwszej połówce. Mieliśmy swoje sytuacje, ale był to mecz, który mógłby się skończyć 0:1 i byśmy wszyscy płakali. Fajnie, że zespół pokazał siłę. Idzie nam ta gra, jesteśmy w formie, wygrywamy mecz u siebie i jesteśmy na razie niepokonani. Oby jak najdłużej - podkreśła Kornel Osyra.

Kolejny raz w obecnym sezonie legniczanie odnieśli zwycięstwo, odrabiając straty. Tym razem jednak czasu na zmianę niekorzystnego wyniku było naprawdę mało. Mimo to zielono-niebiesko-czerwoni nie załamali się stratą bramki, tylko poderwali do skuteczniejszych ataków.

Wierzę w chłopaków. Jestem tu krótko, ale po tym co widzę na treningach, każdy wie jaki jest cel i do czego dążymy. Każdy mecz jest najważniejszy. Tym bardziej u siebie, gdzie przychodzą kibice i nas dopingują. Wierzyłem i wiedziałem, że zespół się podniesie, bo brakowało nam wykończenia. Mieliśmy swoje sytuacje, graliśmy bardzo fajnie. Szkoda straty tej bramki, bo tak naprawdę mieli jedną sytuację i jedną wykorzystali - zauważa defensor Miedzi.

Obrońca ponownie wskoczył do składu po kilku meczach poza podstawową jedenastką i udanie zastąpił kontuzjowanego Jonathana de Amo. 

Nie miałem okresu przygotowawczego z zespołem. Mój występ w meczu z Odrą Opole był taki sobie, zawaliłem przy pierwszej bramce, więc trener dał mi odpocząć. Zobaczył, że to jeszcze nie jest to, co ode mnie oczekuje. Dlatego spokojnie czekałem na szansę, robiłem swoje i pomału dochodziłem do formy. Nieszczęście Jonathana stało się moim szczęściem. Lekka kontuzja, wskoczyłem do składu i fajnie, że wygraliśmy. Zobaczymy, trener będzie miał teraz trudny orzech do zgryzienia - dodaje Kornel Osyra. - Jestem zadowolony z występu, ale ważny jest zespół. Ważne żebyśmy wygrywali, żebyśmy byli liderem i jak najdłużej trzymali się w czubie, bo wiadomo, że każdy z nas chce grać. Jest 20 takich samych chłopaków, którzy tu staną i powiedzą, że chcieliby grać. Jest fajna rywalizacja, to tak naprawdę pomaga nam, żebyśmy się rozwijali - kończy defensor.

Nice 1 Liga Kornel Osyra Bytovia Bytów lider runda jesienna sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.