Chrzanowski: Zespół będzie bardzo silny

Chrzanowski: Zespół będzie bardzo silny

Siatkarki jaworskiej Olimpii wygraną rozpoczęły sezon 2017/2018. Trener Lesław Chrzanowski podkreślał, że drużyna będzie w tym sezonie mocna, jednak na szczyt formy trzeba jeszcze poczekać.

- To początek sezonu. Jesteśmy w okresie przygotowawczym. Nie powiem, że ciężko pracujemy, bo wszyscy ciężko pracują i jeszcze nie ma ani świeżości, ani szybkości. Tak poskładaliśmy się, żeby jakoś rozpocząć. Tym bardziej, że cały system rozgrywek jest trochę przewrócony, bo do play-off awansuje osiem drużyn i to będzie się trochę inaczej układało. Nie ma sensu bić się o pierwszą czwórkę na początku sezonu. Można pozwolić sobie na dłuższe przygotowania, żeby nie robić dwóch szczytów formy. Nie wszystkie zawodniczki mogłem spróbować, bo dużo było dziewcząt po chorobie. Taki paskudny okres, ale robimy co możemy. Tamte dziewczyny też robiły swoje - zauważał Lesław Chrzanowski.

Szkoleniowiec Olimpijek podkreślał, że jego zespół dobrze rozpracował katowiczanki. Zwłaszcza, że w okresie przygotowawczym mierzył się już z Sokołem.

Spodziewałem się zwycięstwa. Byliśmy na turnieju na Śląsku. Graliśmy w finale turnieju z tą drużyną i wygraliśmy, mimo, że pierwszego seta przegraliśmy, grając słabo. W dwóch następnych zagraliśmy dobry mecz i mieliśmy rozeznanie. Oglądaliśmy nagrania z tego meczu. Wiedzieliśmy jakie są słabe i jakie są silne punkty rywalek. Nasze dziewczyny nie mają jeszcze szybkości i nie mają prawa jeszcze dobrze grać. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie się dobrze układało - zaznaczał trener Olimpii.

Jaki długofalowy cel stawia sobie Olimpia na rozpoczęty w sobotę sezon? 

Wypaść jak najlepiej na koniec sezonu. Nie mówię nic konkretnego, ponieważ uważam, że wiele jest czynników, od których zależy nasze granie. Na razie wiem, że możemy liczyć tylko na dziewczyny, na trenerów. Jak zdrowie będzie i hala się nie zawali - mówił Lesław Chrzanowski. - Zespół będzie bardzo silny. Nie ma dwóch takich lewych jak są u nas. Ale lewa, czyli przyjmująca, może być wykorzystana wtedy, kiedy nasza rozgrywająca wkomponuje się w zespół. Ona rozgrywa tu pierwsze mecze. To jest dziewczyna, która przyszła do nas w tym roku. Nie ma imponujących warunków fizycznych, ale ma serducho i takiego walczaka nam potrzeba. Jeszcze brakuje zimnej krwi, ale jak wykorzysta te dwie lewe i taką środkową jak jest Agata Mackiewicz, to myślę, że Anka Kulbida podeprze to wszystko i będzie dobrze. Tak myślę, ale gdybym ja wiedział dzisiaj wszystko...

Trener odniósł się również do sytuacji organizacyjnej klubu, zauważając iż drugoligowe występy Olimpii wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem kibiców.

- Jeszcze musi być działanie naszych działaczy, naszego nowego prezesa. Chłopcy robią co mogą, jednak jest to kosztowna dyscyplina. Wystartujemy we wszystkich konkurencjach młodzieżowych, a oprócz tego druga liga, gdzie jest 12 zespołów i ileś razy trzeba wyjechać daleko na Śląsk. To "żre" koszty. Mamy dziewczyny, które pracują, pokończyły studia, jest to bardzo często ich pierwsza praca i trudno wyrwać się z pracy od szefa na wyjazd, a mamy jeszcze trzy mecze wyjazdowe w środy. Jak się w środy wyjeżdża to trzeba brać urlop i to bardzo trudno pogodzić. Mamy też studentki i przede wszystkim uczennice. To jest paskudny zawód, bo czasami grając lepiej się przegrywa. Czasami nie pokazuje się wiele i zyskuje się punkty. Taka jest siatkówka. Myślę, że jest kilku "wariatów", którzy kochają ten sport. Widzieliśmy, że trochę ludzi przyszło i dobrze, że mamy gdzie przychodzić - kończył Lesław Chrzanowski.

Lesław Chrzanowski trener Olimpii UKS Sokół 43 Katowice Sokół 43 AZS AWF Katowice druga liga inauguracja sezonu sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.