Kosmiczna inauguracja w Orbicie!

Kosmiczna inauguracja w Orbicie!

Wielkie emocje towarzyszyły inauguracji sezonu w Hali Orbita. Po zaciętym pojedynku gospodynie zwyciężyły z Eneą PTPS-em Piła 3:1.

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia gospodyń 3:1. Trzykrotnie Impelki punktowały blokiem! Gdy po długiej wymianie Karolina Różycka obiła blok wrocławianek, było już 4:4. Pojedynek był niezwykle zacięty i nie brakowało długich wymian, po których ręce same składały się do oklasków. Od stanu 6:7 częściej na prowadzeniu były pilanki. 

Przy stanie 15:15 sędzia odgwizdał jednak podwójną po stronie PTPS-u i Impelki wyszły na prowadzenie. Po chwili przyjezdne popełniły ten sam błąd i zrobiło się 18:17, a opiekun gości poprosił o czas. Gospodynie prowadziły jeszcze 20:19, gdy atakiem po skosie z lewej strony zapunktowała Ilona Gierak. Później punktowały już jedynie pilanki. Nie pomogły dwa czasy wzięte pod rząd przez trenera Solarewicza, bo tuż po nich asem serwisowym popisała się Anna Stencel. Set zakończył się, gdy zablokowany został atak Magdaleny Wawrzyniak. 

Kolejna partia rozpoczęła się fatalnie dla Impelek, bowiem pilanki prowadziły już czterema punktami. Marek Solarewicz poprosił o czas i wrocławianki wróciły do gry. Cztery kolejne punkty padły ich łupem. Później podopieczne Jacka Pasińskiego znów odskoczyły na cztery "oczka", gdy zrobiło się 5:9. Impelki zdołały zniwelować stratę do 10:11, kiedy to przerwę zażądał trener PTPS-u. Po niej grające fazami wrocławianki znów przystanęły i przy stanie 10:15 to trener Solarewicz poprosił o czas. 

Gdy Karolina Różycka asem serwisowym wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 17:12, wydawało się, że Impel już się nie podniesie. Nic bardziej mylnego! Wrocławianki zniwelowały stratę do dwóch punktów, a gościom nie pomógł czas. Za chwilę, po podwójnym odbiciu pilanek, prowadzenie 18:17 objęły Impelki. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. Arbiter podjął kilka decyzji, z którymi siatkarki ze stolicy Dolnego Śląska nie mogły się pogodzić, co skończyło się nawet żółtą kartką. Impelki zdołały utrzymać nerwy na wodzy i wygrały 25:23. 

Zespół trenera Solarewicza poszedł za ciosem i trzecią partię rozpoczął prowadzeniem 6:2. Wówczas opiekun przyjezdnych poprosił o czas. Na nic się to zdało, bo Impelki grały jak w transie. Po bloku Trojan - Gałucha było już 11:4. Wówczas za odrabianie strat zabrały się pilanki, niwelując stratę do trzech punktów. Trener Solarewicz wziął przerwę i dwie kolejne akcje należały do gospodyń. Było 13:8. Wydawało się, że Dolnoślązaczki kontrolują sytuację, gdy nie wiedzieć kiedy zrobiło się 17:16, a opiekun wrocławianek zmuszony był poprosić o czas. 

Końcówka była bardzo wyrównana. Po ataku Tamary Gałuchy z prawej strony po skosie oraz zablokowaniu Oliwii Urban, gospodynie wyszły na prowadzenie 22:20. Pilanki szybko wyrównały i był to dopiero początek wielkich emocji. Piłka setowa Impelek, piłka setowa PTPS, dwie kolejne wrocławianek i wygrana 28:26, dzięki której podopieczne Marka Solarewicza wyszły na prowadzenie w meczu.

Czwarta partia rozpoczęła się prowadzeniem PTPS-u 4:1 i wielką kontrowersją w Hali Orbita. Arbiter podjął kolejną decyzję, która wywołała oburzenie miejscowych siatkarek, sztabu szkoleniowego i całej publiczności. Skończyło się dwiema czerwonymi kartkami dla Impelek i prowadzeniem przyjezdnych 6:2. Impelki pokazały charakter, odrabiając straty do stanu 6:7. Po jednym z autowych ataków pilanek było już 10:10 i Jacek Pasiński poprosił o czas.

Wówczas wrocławianki znów przystanęły. Zrobiło się 10:14 i to trener Solarewicz musiał ratować zespół przerwą. Pomogło. W mgnieniu oka gospodynie doprowadziły do remisu 14:14, a potem wyszły na prowadzenie 16:15. Po chwili blok Chojnacka - Nichol, dwupunktowa przewaga wrocławianek i czas dla gości. Impelki szły jak burza. Na 19:16 wyprowadziła wrocławianki atakiem z drugiej linii Julia Szczurowska, a za chwilę blokiem zapunktował duet Chojnacka - Nichol. W następnej akcji, przechodzącą piłkę skończyła Chojnacka, a  na tablicy wyników widniał już wynik 21:16.

Przewaga szybko stopniała do 21:19. Szkoleniowiec dolnośląskiej ekipy poprosił o czas. Pomogło, bo Impelki wyszły na 23:20, ale kolejny przestój kosztował wrocławianki remis 23:23. Wówczas sprawy w swoje ręce wzięła Szczurowska. Najpierw skutecznie atakując, a po chwili pomagając w bloku Aleksandrze Trojan. Impel rozpoczął sezon zwycięstwem.


Impel Wrocław - Enea PTPS Piła 3:1 (20:25; 25:23; 28:26; 25:23)

Sędzia pierwszy: Adam Mituta

Sędzia drugi: Marek Budzik

Sędziowie liniowi: Mariusz Olszewski, Magdalena Parzoch

Komisarz: Janusz Kapka

Impel: Nichol (5), Szczurowska (14), Gałucha (15), Łozowska (3), Gierak (4), Chojnacka (11), Stenzel (L) oraz Wawrzyniak, Murek (12), Trojan (4); trener Marek Solarewicz

PTPS: Baran (9), Różycka (10), Kwiatkowska (6), Stencel (8), Babicz (6), Wilk (6), Łysiak (L) oraz Szubert (2), Urban (6); trener Jacek Pasiński

MVP: Maria Stenzel

Impel Wrocław PTPS Piła Hala Orbita inauguracja sezonu sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.