Rekrutacja w PWSZ w Legnicy

Marcin Folc wraca do Kuźni Jawor!

Marcin Folc wraca do Kuźni Jawor!
fot. GKS Tychy

Po siedemnastu latach do Kuźni Jawor wraca jeden z najbardziej znanych jej wychowanków Marcin Folc.

Ostatnim klubem 35-letniego napastnika był Górnik Wałbrzych w sezonie 2014/2015, gdy ten występował jeszcze na drugoligowych boiskach. W 2000 roku z MRKS-u przeszedł do klubu ówczesnej II ligi (obecnie I liga) RKS-u Radomsko, z którym udało mu się wywalczyć przepustkę na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju. W drugim sezonie w barwach RKS-u zadebiutował w Ekstraklasie (wówczas I liga) w przegranej 0:1 konfrontacji z Groclinem Grodzisk Wielkopolski (4 sierpnia 2001), rozgrywając pełne 90 minut. Na pierwszego gola w pierwszej lidze czekał do rewanżowego starcia z Groclinem, które jego zespół wygrał 2:0 (liga była wówczas podzielona na dwie grupy A i B).

Ostatecznie RKS Radomsko nie zdołał utrzymać się w I lidze. Został zdegradowany po przegranych barażach ze Szczakowianką Jaworzno. Marcin Folc tamten sezon ligowy zakończył z 22 meczami na koncie i czterema bramkami na koncie. Do tego dołożył pięć trafień w Pucharze Ligi, gdzie RKS dotarł do półfinału  i jedno w Pucharze Polski.

Wychowanek Kuźni grał w trykocie teamu z Radomska w II lidze aż do końca rundy jesiennej 2004/2005, kiedy to klub popadł w tarapaty finansowe i nie potrafił się już odbudować. Zimą 2015 roku Marcin Folc trafił do Widzewa Łódź, ale spędził tam zaledwie jedno półrocze, notując w sześciu meczach jedno trafienie.

Latem 2005 roku Folc został zakontraktowany przez beniaminka ówczesnej II ligi Heko Czermno. Klub z miejscowości jeszcze mniejszej niż Nieciecza, dzięki ambicji jednego z biznesmenów, wdarł się na ligowe salony krajowe futbolu. Pochodzący z Jawora piłkarz w 21 spotkaniach dla Heko zanotował sześć trafień, a w 33.kolejce w pojedynku ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki popisał się hattrickiem. Heko na koniec kampanii 2005/2006 było zmuszone grać w barażach,w  których lepsze okazała się Stal Stalowa Wola, dzięki golom zdobytym na wyjeździe. 

W 2006 roku Marcin Folc zakotwiczył w Zagłębiu Sosnowiec i mógł przeżyć swego rodzaju deja vu z Radomska. Już w pierwszym sezonie swojego pobytu na Stadionie Ludowym wywalczył przepustkę na najwyższy poziom. Wywodzący się z MRKS-u zawodnik miał duży wkład w ten awans. W 27 spotkaniach II ligi, trzynaście razy pokonywał bramkarzy rywali. Jednak promocja do Ekstraklasa miała słodko-gorzki smak, ponieważ Zagłębie z góry wiedziało, że i tak się nie utrzyma, bowiem nałożono na nie karę degradacji za grzechy korupcyjne z przeszłości. Z racji tego, że Zagłębie zamknęło tabelę Ekstraklasy, spadł nie o jeden, a dwa szczeble niżej. Marcin Folc w tamtym sezonie rozegrał dla Zagłębie 24 mecze i strzelił sześć goli.

Po udanej kampanii w Zagłębiu pozostał na Górnym Śląsku, przenosząc się do Piasta Gliwice. Przy alei Okrzei już tak dobrze nie było. Bilans to dwanaście gier i jeden gol przeciwko ŁKS-owi Łódź. Dodajmy, że jest to ostatnie trafienie piłkarza z grodu Świętego Marcina na poziomie Ekstraklasy.

Następnie w karierze Marcina Folca było KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, grający na zapleczu Ekstraklasy. W sezonie 2009/2010 dla pomarańczowo-czarnych zdobył siedem bramek w 31 spotkaniach. W sezonie 2010/2011 spędził po rundzie w klubach II ligi (wtedy był to już trzeci poziom rozgrywkowy) - jesień w Zagłębiu Sosnowiec (13 meczów, 5 goli) i wiosnę w Turze Turek (5 meczów, 2 gole).

Lata 2011-2013 to kolejny powrót na Górny Śląsk, a konkretnie do GKS-u Tychy. W pierwszym roku występów wywalczył z tyszanami awans na zaplecze Ekstraklasy (23 mecze, 4 gole), a w kolejnym pomógł im się utrzymać, notując 20 meczów i osiem goli. Latem 2013 roku wrócił na Dolny Śląsk, a konkretnie do Górnika Wałbrzych. Pierwszy sezon zakończył z dziewięcioma golami w 29 spotkaniach. W kolejnym 2014/2015 zanotował dwanaście występów i jednego gola. 

Łącznie Marcin Folc na szczeblu centralnym uzbierał 58 meczów w Ekstraklasie, 51 w I lidze oraz ponad dwieście w II lidze (wliczając także występy, gdy ta była drugim poziomem rozgrywkowym w kraju), notując w tych spotkaniach ponad osiemdziesiąt goli.

Następnie zajął się pracą w roli szkoleniowca. Trenował między innymi trampkarzy Górnika Wałbrzycha w Lidze Dolnośląskiej. Aktualnie szkoli rezerwy żeńskiego AZS PWSZ Wałbrzych i najmłodszy narybek w Javorii Jawor.   

Cieszymy się, że zawodnik o takiej marce jak Marcin Folc zdecydował się na powrót do macierzystego klubu po tylu latach.  Jednak zaznaczmy, że 35-latka nie zobaczymy od początku rundy wiosennej na boisku. Aktualnie przechodzi on rehabilitację i jak tylko wróci do pełni sił to dołączy na stałe do zespołu.

marcin folc kuźnia jawor

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.