Rekrutacja w PWSZ w Legnicy
Rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego Marianny Orańskiej - nowe oferty kulturalne i edukacyjne

Rywale na murawie, przyjaciele poza boiskiem

Rywale na murawie, przyjaciele poza boiskiem
Leandro z żoną Martą, w towarzystwie Marquitosa i Omara Santany.

Mecz w Mielcu dla kilku piłkarzy był okazją nie tylko do boiskowej walki, ale też spotkania starych znajomych. Jeszcze długo po zakończeniu meczu Omar Santana, Marquitos i występujący w Stali Leandro ucinali sobie miłą pogawędkę.

Dwaj ostatni występowali wspólnie w Górniku Łęczna, nam udało się porozmawiać z całą trójką. W rolę tłumacza wcielił się... Leandro, doskonale władający zarówno językiem polskim, jak i hiszpańskim. Cała trójka zgodnie podkreślała, że remis jest zasłużonym wynikiem.

- Marcos Garcia i Omar mówią, że dzisiaj rozegrane zostały dwa mecze. Pierwsza połowa była meczem Miedzi, a druga połowa Stali. Dlatego wynik 1:1 jest dobrym wynikiem - tłumaczył Leandro. 

- W meczu z taką drużyną jak Miedź Legnica zawsze musimy szanować punkt. Oczywiście chcieliśmy dzisiaj wygrać, bo było to dla nas bardzo ważne spotkanie. Każdy mecz, na który wychodzimy na boisko chcemy zwyciężyć, ale czasami nie dajemy rady. Ten punkt jest ważny, a drużyna pokazała, że ma charakter i jest tu dużo piłkarzy, którzy chcą się liczyć w walce o ekstraklasę. Będziemy chcieli wygrać kolejny mecz w sobotę i mamy nadzieję, że będzie dobrze - dodawał Leandro.

- To było dobre spotkanie, w którym zmierzyły się dwie drużyny walczące o awans do ekstraklasy. Może nie był to jakiś super mecz, ale spotkały się zespoły walczące od pierwszej do ostatniej minuty i ten punkt jest bardzo ważny dla Miedzi - dodawał Marquitos.

Kto był za to najgroźniejszy w legnickim zespole zdaniem Leandro?

- Dwóch zawodników (śmiech). Naprawdę. Z Marcosem grałem w Łęcznej i dla mnie jest to jeden z najlepszych zawodników środka pola w pierwszej lidze. U nas też są tacy kreatywni piłkarze jak Janota czy Nowak, dlatego zmierzyły się dwa najlepsze w środku pola zespoły w tej lidze, jakimi są Stal Mielec i Miedź Legnica - zauważał Leandro.

Po porażce z Rakowem Częstochowa remis z liderem z pewnością poprawił nastroje w szeregach zespołu z województwa podkarpackiego. 

- Ten punkt pozytywnie wpływa na nasze morale, ale naprawdę chcieliśmy wygrać spotkanie. Nie udało się, więc musimy szanować ten punkt. Głowy do góry, w sobotę mamy następny mecz i jedziemy po zwycięstwo - dodawał Brazylijczyk.

Tego należy Leandro życzyć, zwłaszcza, że w najbliższej kolejce Stal udaje się do Katowic i jeśli zwycięży, pomoże również zielono-niebiesko-czerwonym w walce o awans. W związku z tym zapytaliśmy piłkarza Stali, czy chciałby się przeprowadzić do Legnicy.

- Jestem w Stali Mielec, mam tu ważny kontrakt i jestem bardzo zadowolony z mojego klubu. Będę robił wszystko, żeby moja drużyna weszła do ekstraklasy - mówił Leandro.

Z kolei Omara Santanę poprosiliśmy o porównanie pobytu w Legnicy do okresu spędzonego w Suwałkach.

- W Legnicy czuję się dużo lepiej, bo w Suwałkach nie było nikogo kto mówił po hiszpańsku i ciężko było porozumieć się z pozostałymi chłopakami. W Miedzi jest kilku Hiszpanów i w szatni jest wielu zawodników chcących ze mną rozmawiać - mówił Omar Santana.

Już w sobotę Miedź o godz. 20 podejmie olsztyński Stomil i hiszpańska kolonia w Legnicy będzie miała kolejną okazję przemówić na boisku. 

Nice 1 Liga Miedź Marquitos Omar Santana Stal Mielec Leandro runda wiosenna sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.