Rekrutacja w PWSZ w Legnicy
Rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego Marianny Orańskiej - nowe oferty kulturalne i edukacyjne

Mateusz Piątkowski: Liczę, że będziemy świętować awans już w następnym spotkaniu

Mateusz Piątkowski: Liczę, że będziemy świętować awans już w następnym spotkaniu

Napastnik Miedzi, którego gol dał legniczanom punkt na trudnym terenie w Łęcznej, nie ukrywał szacunku dla tej zdobyczy.

- Na pewno patrząc na wyniki, które miały miejsce w tej kolejce, to ten punkt jest dla nas rzeczą pozytywną. Choć nie ukrywam, że walczyliśmy tu do końca o zwycięstwo. Górnik Łęczna to jest bardzo dobry zespół. W ostatnim czasie dobrze punktuje i spodziewaliśmy się tutaj trudnego meczu. Myślę, że z perspektywy spotkania ten remis jest sprawiedliwy - oceniał Mateusz Piątkowski, strzelec bramki dla Miedzi.

Pojedynek z desperacko walczącym o uniknięcie degradacji z Górnikiem był prawdziwą bitwą. Oba zespoły poszły na wymianę ciosów i nie żałowały na boisku zdrowia.

- Akurat jeszcze wczoraj na rozruchu nabawiłem się drobnego urazu po zderzeniu z Petterim Forsellem. Natomiast dzisiaj było sporo walki. Z perspektywy czasu szkoda tych pierwszych dwudziestu minut, bo kilkakrotnie wychodziliśmy z dobrymi okazjami, zabrakło dokładnego podania. W sytuacji, gdy my byśmy otworzyli wynik, na pewno grałoby się zupełnie łatwiej - dodawał snajper zielono-niebiesko-czerwonych.

Najgroźniejsi rywale zespołu znad Kaczawy nie zapunktowali, dlatego remis w Łęcznej sprawił, iż przewaga Miedzi nad drużyną z najniższego miejsca na podium jeszcze wzrosła. 

- Walczyliśmy o zwycięstwo, ale rzeczywiście gdzieś w głowie siedziały nam wyniki naszych bezpośrednich rywali w walce o awans i myślę, że tutaj szanowaliśmy punkt. Dlatego ta końcówka nie była taka otwarta z naszej strony, bo ten punkt powoduje, że wzrasta przewaga do sześciu punktów nad miejscem trzecim, na co jeśli chodzi o walkę o awans musimy spoglądać - dodawał napastnik.

Teraz ekipę trenera Dominika Nowaka czeka rywalizacja z bezpośrednim rywalem Górnika Łęczna o uniknięcie gry  w barażach, jakim jest Pogoń Siedlce.

- Osobiście jestem zaskoczony dlaczego Pogoń Siedlce jest tak nisko w tabeli. Ale trzeba pamiętać, że zagramy u siebie, na własnym stadionie, na którym w tym roku większość meczów wygrywaliśmy. Przydarzył nam się jeden remis, w derbowym meczu z Chrobrym Głogów. Natomiast rzeczywiście liczę, że będziemy świętować awans już w następnym spotkaniu - kończył Mateusz Piątkowski.

Nice 1 Liga Miedź Mateusz Piątkowski Górnik Łęczna lider runda wiosenna sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.