Rekrutacja w PWSZ w Legnicy
Rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego Marianny Orańskiej - nowe oferty kulturalne i edukacyjne

Do awansu jeden krok?

Do awansu jeden krok?

Miedź, by świętować historyczną promocję do piłkarskiej elity nie oglądając się na rywali, potrzebuje 4 punktów w 3 ostatnich meczach. Całkiem realny jest jednak scenariusz, w którym już w sobotę podopieczni Dominika Nowaka osiągną cel.

Grając z Pogonią, legniczanie będą znali wyniki najgroźniejszych rywali, poza mającą mecz o tej samej porze Stalą Mielec. To może dodatkowo zmobilizować graczy znad Kaczawy, ale może być też swego rodzaju obciążeniem.

- To daje lekki luz, ale tak naprawdę powinniśmy patrzeć tylko na siebie. Gdybyśmy zdobyli więcej punktów w ostatnich meczach, bylibyśmy naprawdę blisko. Na szczęście rywale za nami się potykają, więc jesteśmy w naprawdę fajnej sytuacji przed tymi trzema kolejkami. Ten mecz z Siedlcami jest teraz najważniejszy. Liczą się dla nas tylko trzy punkty - zapewnia Rafał Augustyniak.

Zielono-niebiesko-czerwoni liczą na to, że już po meczu z Pogonią Siedlce będą mogli cieszyć się z awansu. Wszak rywale regularnie tracą punkty, a w ten weekend czekają ich trudne mecze. GKS Katowice podejmie GKS Tychy, Zagłębie Sosnowiec zagra z Podbeskidziem, Chojniczanka zmierzy się na własnym boisku z Chrobrym, a Stal Mielec z Bytovią. Przy hurraoptymistycznym układzie promocję może dać Miedzi nawet remis.

- Też mam nadzieję, że tak się wyniki ułożą, my wygramy i będziemy mogli świętować. Ale tak naprawdę mamy dwa mecze u siebie i jeden wyjazd, więc na pewno zdążymy ze świętowaniem u siebie. Mam taką nadzieję, że będziemy cieszyć się w Legnicy ze zwycięstwa i awansu - podkreśla Augustyniak.

Przede wszystkim trzeba jednak zapunktować z Pogonią, a Miedzi ostatnio przychodzi to dość łatwo. Na poziomie pierwszoligowym siedlczanie zdołali pokonać legniczan tylko będąc beniaminkiem w sezonie 2014/2015. Wówczas przegrali w Legnicy 0:1, ale u siebie tryumfowali w takim samym rozmiarze. Sezon później padły dwa remisy, ale ostatnie trzy mecze obu zespołów kończyły się zwycięstwami Miedzi. W zeszłym sezonie efektownymi, bo drużyna znad Kaczawy wygrywała 3:0 u siebie i 4:0 na wyjeździe. Jesienią w Siedlcach podopieczni Dominika Nowaka zwyciężyli 3:2. 

- My chcemy wygrać tę ligę. To jest bardzo istotne i na tym się przede wszystkim skupiamy, żeby utrzymać do końca to pierwsze miejsce i to jest dla nas dzisiaj najważniejsze. Pierwsze miejsce daje awans, a nikt z nas nie liczy czy w sobotę ktoś tam przegra, ktoś zremisuje. Przed nami najważniejszy mecz na stadionie w Legnicy, pewnie przy pełnych trybunach. To jest coś pięknego i piłkarze po prostu nie mogą się doczekać tego spotkania. Jak się gra przy takich trybunach, jest o wiele lepiej niż jak się gra, gdy jest pięćset osób. Do tego jeszcze nas dopingują, są z nami. My czuliśmy to od pierwszego meczu i czujemy to w każdym meczu - zapewnia trener Dominik Nowak.

Ciężar gatunkowy sobotniego spotkania będzie jednak zdecydowanie wyższy, bo obie drużyny mają o co grać. Miedź o awans, Pogoń o utrzymanie.

- Co my mamy teraz zrobić? Jaka presja? Mamy wyjść pokazać swoje. Zawodnicy czują swoją wartość. Jako zespół czujemy swoją wartość. Nie jesteśmy absolutnie pewni, bo w piłce i sporcie, trzeba cały czas zachowywać pokorę. Ale musimy być spokojni w tym wszystkim co realizujemy i tak chcemy to pokazać na boisku. Ten spokój, tę wyższość piłkarską. To jest bardzo ważne. Nie może być tutaj jakiegoś niepotrzebnego stresu przedmeczowego, bo tak jak mówię, to zawsze przeszkadza. Wierzymy w swoje umiejętności. Bardzo bojowo jesteśmy nastawieni. Tak jak byliśmy w Łęcznej nastawieni, tak będziemy nastawieni tutaj, już przed własną publicznością w meczu z Siedlcami. Tu się nic nie zmieni. Presja? Wszyscy ją mają. To nie może być nasze zmartwienie. My pokazujemy, że tak naprawdę z tą presją radzimy sobie i jest okej. Uważam, że do tej pory inne zespoły miały z tym większe problemy i to widać po wynikach. My w Łęcznej zremisowaliśmy, a mimo to, zyskujemy jeden punkt. Jakże cenny punkt i to jest ważne. Nie ma co gdybać, co by by się stało gdyby, bo jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji. Już nie tylko pół, ale chyba cała Polska nam zazdrości tego, że mamy sześć punktów przewagi i to jest cenne - podkreśla szkoleniowiec Miedzi.

Początek meczu z Pogonią Siedlce w sobotę o godz. 20:00.

Nice 1 Liga Miedź Rafał Augustyniak Dominik Nowak awans Pogoń Siedlce

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.