Rekrutacja w PWSZ w Legnicy

Radosław Bella: Limit pecha mamy wyczerpany

Radosław Bella: Limit pecha mamy wyczerpany

W sobotę piłkarze Miedzi II Legnica dali sobie wyrwać z rąk komplet punktów w meczu z Ruchem Zdzieszowice, a już w środę zespół znad Kaczawy czeka kolejny ważny sprawdzian. We Wrocławiu zagra ze Ślęzą.

- Niestety bardziej postrzegamy to jako stracone dwa punkty niż zyskany jeden. Jestem wręcz pewien, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, bo graliśmy dobrze. Mimo nie do końca sprzyjających warunków, ale piłkarsko byliśmy zdecydowanie lepsi. Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie i wynik nie jest sprawiedliwy - nie krył trener Radosław Bella, po meczu z Ruchem. 

W przypadku spotkania ze Ślęzą, by cieszyć się z punktów, legniczanie będą musieli pokazać jeszcze lepszą grę. Przede wszystkim nie mogą pozwolić sobie na chwilę słabości, jak w meczu z zespołem z województwa opolskiego, w którym wszystkie bramki tracili po stałych fragmentach.

- Już czwartego karnego mieliśmy w tej rundzie, a tak mało meczów za nami. Nie chcę rozmawiać o decyzjach sędziowskich, bo to nie leży w mojej gestii. Musimy unikać takich sytuacji stykowych, bo jest to realne zagrożenie. Myślę, że mamy na tyle dobry zespół, że możemy sobie z tym poradzić - dodawał szkoleniowiec Miedzi II.

Spotkanie z Ruchem nie zakończyłoby się zdobyczą punktową, gdyby nie postawa doświadczonych zawodników, jak choćby strzelców bramek - Łukasza Garguły i Marcina Garucha.

- Tego doświadczenia brakowało nam w zeszłym sezonie i czasami brakuje teraz. Bardzo się cieszę, że mamy doświadczonych zawodników, bo młodzi gracze mogą się przy nich rozwijać. Było widać jak wielką wartością są dla młodych zawodników Frank Adu Kwame czy Łukasz Garguła. Cieszą mnie zmiany, bo były bardzo dobre. Szkoda, że wynik już nie - zauważał Radosław Bella.

Teraz pora na wyciągnięcie wniosków.

- Zobaczymy przy kluczowych momentach, gdzie popełniliśmy błędy, bo daliśmy dwa razy rozegrać w środkowej części boiska piłkę Ruchowi, a z tego były faule i bramki. Zobaczymy to i przeanalizujemy - zaznaczał opiekun legniczan. - Wiedzieliśmy, że zdzieszowiczanie są nastawieni na stałe fragmenty gry i przestrzegaliśmy siebie nawzajem, że musimy ich unikać. To tylko potwierdziło, że rywal jest w tym elemencie dobry. Musimy nad tym pracować, bo z gry straciliśmy dopiero tylko jedną bramkę, a wszystkie inne po stałych fragmentach gry. Trenujemy i myślę, że limit pecha w tym elemencie mamy wyczerpany - kończył Radosław Bella.

Tego trzymać się muszą legniczanie przed środowym, wyjazdowym pojedynkiem ze Ślęzą Wrocław, która w ostatniej kolejce uległa w Lubinie 0:1 Zagłębiu II.

trzecia liga Miedź II Legnica Radosław Bella trener Miedzi II trener Bella runda jesienna sezon 2018/2019

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.