Jakub Malicki: Zadłużenie to paskudna kula u nogi Dolnego Śląska

Jakub Malicki: Zadłużenie to paskudna kula u nogi Dolnego Śląska

O walce z zadłużeniem i pomysłach na rozwój Dolnego Śląska rozmawiamy z Jakubem Malickim, kandydatem KWW Wolność w Samorządzie do Sejmiku Wojewódzkiego z okręgu obejmującego miasto Wrocław.

Dlaczego to walka z zadłużeniem jest Pańskim głównym celem? Mam wrażenie, że są sprawy, które bardziej poruszają mieszkańców Dolnego Śląska.

Jest wiele ważnych spraw, zgadzam się. Ale na ich rozwiązanie potrzeba pieniędzy, prawda? A my tymczasem musimy spłacać odsetki od wciąż zaciąganych kredytów. W tym roku zapłacimy 22 miliony złotych na obsługę długu. Bycie zadłużonym „wysysa” z naszego regionu środki na realizację tych ważnych celów, o których wspominają mieszkańcy. Dlatego moim celem jest uwolnić Dolny Śląsk od zadłużenia. Od tego trzeba zacząć.

Zdaję sobie sprawę, że są bardziej porywające hasła, takie na których łatwo zbić wysokie poparcie. Ja jednak chcę przekonywać do zrobienia tego, co naprawdę musimy zrobić możliwie jak najszybciej. Ujmę to tak: im szybciej pozbędziemy się zadłużenia, tej paskudnej kuli u nogi, tym szybciej ruszymy do przodu z innymi sprawami.

Jak pozbyć się tej „paskudnej kuli u nogi”?

Dzięki oszczędnościom. Aby promować nasz region nie trzeba fundować wycieczek zagranicznych lokalnym politykom. Najlepsza promocja, taka która przyciąga inwestorów i nowych mieszkańców, to po prostu mieć dobrze zarządzane województwo. Trzeba też wreszcie odważnie otworzyć się na inicjatywę prywatną.

Rozumiem, oszczędności. Proponuje Pan jednak rozwój połączeń drogowych, a to przecież wiąże się z wydatkami.

Postuluję korektę w polityce rozwoju dróg. Nasz region przeznacza dość sporo, bo w przybliżeniu połowę budżetu, na transport i komunikację. Nawet jeśli nie będziemy tej kwoty zmieniać, to możemy ją lepiej wydawać

Proponuję położyć nacisk na połączenia między lokalnymi centrami gospodarczymi, zamiast na sztuczne wyrównywanie różnic czy „dopieszczanie” jednego wybranego miasta. Trzeba zadbać o to, aby sieć dróg służyła w pierwszej kolejności polskiej gospodarce, a nie eksportowi naszych sąsiadów. Dlatego ważne powinny być nie tylko połączenia z zachodu na wschód. O rozwoju komunikacji wspominają także inni kandydaci z naszej listy, jak choćby Jakub Włodarczyk z okręgu legnickiego.

Czy to oznacza, że Pańska polityka będzie antyniemiecka?

Oczywiście, że nie! (śmiech) Tu nie chodzi o sympatie i antypatie. Chcę, aby pieniądze od polskich podatników szły na infrastrukturę służącą polskim podatnikom w pierwszej kolejności. Tak będzie nieco uczciwiej, prawda? Musimy budować drogi z myślą o nas, a nie z myślą o tym, czy naszym sąsiadom będzie się lepiej eksportować. To przy okazji, ale priorytetem jest nasza gospodarka. Dodam jeszcze, że ja wcale się nie obrażam, kiedy nasi sąsiedzi postępują w ten sam sposób. A dobrze wiemy, że tak postępują! (śmiech)

Teraz już poważniej, przejdźmy do innej kwestii. Pański program zawiera postulat wspierania gmin w usuwaniu elektrośmieci. Czy możemy dowiedzieć się więcej a ten temat?

To są odpady takie jak zniszczony sprzęt elektroniczny czy akumulatory i baterie. Zawierają metale ciężkie, więc są silnie toksyczne. Województwo przeznacza i będzie przeznaczać pieniądze na ochronę środowiska, więc dobrze, aby wydawać te pieniądze na sprawę naprawdę ważną. Chciałbym, żeby województwo wspierało gminy, które chcą mocniej zaangażować się w usuwanie elektrośmieci.

W jaki sposób miałoby wyglądać to mocniejsze zaangażowanie?

Zostawmy tu swobodę gminom. To może być zagęszczenie sieci punktów, gdzie można oddać takie śmieci. Ale może też być to sposób na ich recykling. Województwo nie musi narzucać wszystkiego gminom, warto zostawić pewien zakres samodzielności w realizacji celu.

Jak odnosi się Pan do pomysłu innych kandydatów, którzy proponują dofinansowanie In Vitro ze środków wojewódzkich?

Dwa lata temu pojawiła się podobna propozycja, ale skierowana do Rady Miejskiej we Wrocławiu. Wtedy pisałem i zachęcałem do pisania apeli do radnych o wstrzymanie się z realizacją tego pomysłu. Dziś mam takie samo zdanie.

Czemu nie zawarł Pan tego w swoim programie?

Wyszedłem z założenia, że skoro obecnie samorząd tego nie finansuje, to nie trzeba ruszać tematu. Bo sytuacja może zmienić się tylko na niekorzyść. Ponadto chciałem skupić się na sprawach związanych z lokalnymi problemami całej społeczności, a nie na odpalaniu kolejnej wojny ideologicznej. Chcę jednak wyjaśnić, dlaczego mam takie stanowisko, bo wyborcy zasługują na to, aby wiedzieć.

Słuchamy.

To, co ja osobiście myślę o In Vitro nie ma tu znaczenia. Pieniądze publiczne powinny być wydawane na wspólne potrzeby, takie których nie mamy możliwości pokrywać samodzielnie. In Vitro nie jest potrzebą wspólną. Jeśli będzie finansowane z pieniędzy podatników, to znaczy że zapłacą za nie także osoby, które są temu przeciwne. Nie jest w porządku, jeśli ktoś jest zmuszony do finansowania tego, czemu jest przeciwny, prawda? Dlatego jestem przeciwko tej propozycji. Myślę, że zwolennicy tego pomysłu też czuliby się źle, gdyby byli w sytuacji, w której muszą dokładać się do czegoś, czego nie popierają. Wróćmy jednak do spraw samorządu.

Hasło „Idziemy patrzeć im na ręce!” brzmi bardzo konfliktowo. Nie będziecie współpracować z innymi radnymi?

Chcemy pilnować publicznych pieniędzy i dbać o uczciwość. Nawet jeśli będzie się to wiązało z wejściem w konflikt. Ale to przecież nie dlatego, że bardzo lubimy się kłócić, tylko dlatego że bardzo nam zależy na rozsądnej polityce i szanowaniu pieniędzy podatników.

To nie musi oznaczać braku współpracy. Ja odpowiem za siebie. Jeśli radny z innego ugrupowania zaproponuje coś dobrego, to warto będzie poprzeć jego pomysł. Można współpracować, jeśli pojawia się pewna zgodność poglądów w danej sprawie. Co nie oznacza, że wtedy przestaniemy patrzeć na ręce.

Jakub Malicki KWW Wolność w Samorządzie Wolność zadłużenie wybory samorządowe wybory 2018 wybory Sejmik Wojewódzki Dolny Śląsk

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

misiu
misiu 19 października o 12:30

Spoko gość!

Lubię to! 0
Jola
Jola 19 października o 00:32

Bardzo dobra kandydatura. Ma pan mój głos!

Lubię to! 0
Wiesław
Wiesław 18 października o 22:22

Mąż stanu.

Lubię to! 0
Ewa
Ewa 18 października o 18:55

Brawo. Wreszcie ktoś powiedział prawdę, bez pustych obietnic, które bedą splacać nasze dzieci.

Lubię to! 0
Ewa
Ewa 18 października o 18:48

Brawo, ktoś wreszcie mówi prawdę, bez obietnic, które zadluzają przyszłe pokolenia.

Lubię to! 0
Andrzej z Wrocławia
Andrzej z Wrocławia 18 października o 13:15

Super! Ma Pan mój głos!

Lubię to! 0

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.