Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku życzy Mercedes-Benz Manufacturing Poland

Lider wypunktował Śląska

Lider wypunktował Śląska

Choć przez większą część spotkania grę prowadzili piłkarze WKS-u, to Lechia zdobywała bramki i wywiozła z Wrocławia komplet punktów.

Zdecydowanym faworytem spotkania byli gdańszczanie. Nie tyko dlatego, że po szesnastu kolejkach z pięcioma punktami przewagi nad drugą Legią, zajmowali pozycję lidera. Piłkarzom Śląska gra przed własną publicznością ostatnio jakby pętała nogi.

W 9 minucie Jakub Wrąbel zagrał piłkę od własnej bramki, podanie przedłużył Igors Tarasovs, po czym futbolówkę przejął Marcin Robak. Napastnik został sfaulowany przez Michała Nalepę. Rzut wolny wykonał sam poszkodowany, jednak po wrzutce skończyło się tylko rzutem rożnym. Po kolejnym stałym fragmencie znów do piłki dopadł Robak, lecz głową uderzył niecelnie. Lechia odpowiadała szybkimi atakami, po których do interwencji zmuszany był golkiper Śląska.

Po kwadransie biało-zieloni objęli prowadzenie, ale nie po kontrze, tylko rzucie rożnym. Piłka trafiła do Michała Nalepy, a ten technicznym strzałem umieścił ją w siatce. W 20 minucie tuż przed polem karnym faulowany był Arkadiusz Piech. Do rzutu rożnego podszedł Djordje Cotra i sprytnie strzelając trafił w poprzeczkę. W 23 minucie, po rzucie rożnym niecelnie uderzał Wojciech Golla.

W 25 minucie fatalny błąd popełnili defensorzy WKS-u. Między duet obrońców wpadł Lukas Haraslin, który bez większych problemów najpierw minął Piotra Celebana, a następnie Wrąbla i umieścił piłkę w bramce. W 30 minucie bliski gola był Damian Gąska. Na piątym metrze dopadł do dośrodkowania, ale ofiarnym strzałem nie trafił w bramkę.

Pięć minut przed końcem regulaminowego czasu pierwszej odsłony wrocławianie znów obili poprzeczkę gdańszczan. Przewaga Śląska przed przerwą na nic się zdała, gole zdobywała bowiem Lechia. Po wznowieniu wrocławianie zmuszeni byli konstruować kolejne ataki. W 63 minucie z dystansu obok bramki uderzył Igors Tarasovs.

W 77 minucie piłkę w okolicach linii środkowej przejął Flavio Paixao. Portugalczyk przebiegł z futbolówką niemal pół boiska, po czym już w polu karnym jego akcję zatrzymał Wojciech Golla. W 86 minucie wrocławianie znów obili poprzeczkę bramki gdańszczan. Podobnie jak w całym meczu zabrakło szczęścia i wykończenia. 

 

Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk 0:2 (0:2)

Bramki: Nalepa (15), Haraslin (25)

Żółte kartki: Tarasovs (28), Szczepan (85) - Nalepa (9), Fila (18), Wolski (33), Paixao

Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

Asystenci: Arkadiusz Wójcik, Michał Pierściński

Śląsk: Wrąbel - Broź, Celeban, Golla, Cotra - Pich, Tarasovs (89. Radecki), Pałaszewski (72. Ahmadzadeh), Gąska - Piech (69. Szczepan), Robak; trener Tadeusz Pawłowski

Lechia: Alomerović - Mladenović, Augustyn, Nalepa, Fila (79. Vitoria) - Kubicki, Łukasik, Makowski, Haraslin (90+1. Michalak), Wolski (82. Arak) - Paixao; trener Piotr Stokowiec

LOTTO Ekstraklasa Śląsk Wrocław Lechia Gdańsk runda rewanżowa sezon 2018/2019

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.