Miedź gra dalej

Miedź gra dalej

Dopiero serii rzutów karnych potrzebowali gracze legnickiej Miedzi, by w I rundzie Pucharu Polski pokonać spadkowicza z pierwszej ligi, GKS Bełchatów.

Smaczku całej rywalizacji dodawał fakt, że w rundzie wstępnej "Brunatni" wyeliminowali trzecioligowe rezerwy legnickiego klubu. W meczu z pierwszym zespołem zielono-niebiesko-czerwonych bełchatowianie znów byli blisko zwycięstwa.

W 18 minucie wynik spotkania, wykorzystując jedenstkę, otworzył doświadczony Patryk Rachwał. Miedź długo dążyła do wyrównania i swego dopięła niemal w ostatniej chwili. W 90 minucie wyrównał bowiem Michał Stasiak, wykorzystując strzałem głową dogranie Petteri Forsella z rzutu wolnego. 

Dogrywka nie przyniosła bramek, więc o wszystkim zadecydowała seria rzutów karnych. W tej, po siedmiu próbach z obu stron, lepsza okazała się Miedź i to ona powalczy dalej w rozgrywkach pucharowych.

 

GKS Bełchatów - Miedź Legnica 1:1 (1:0) pd. k. 6:7

Bramki: Rachwał (18-k.) - Stasiak (90) 

Karne: 1-0 Aghwan Papikjan, 1-1 Tomasz Midzierski, 2-1 Szymon Zgarda, 2-2 Michał Stasiak, 3-2 Robert Pisarczuk, 3-3 Keon Daniel, 4-3 Bartłomiej Bartosiak, 4-4 Michał Bartkowiak, 5-4 Patryk Rachwał, 5-5 Petteri Forsell, 6-5 Mateusz Szymorek, 6-6 Óscar Martín, (6-6 Krzysztof Michalak - obroniony), 6-7 Jakub Chrzanowski

Żółte kartki: Zgarda, Rachwał - Stasiak 

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom)

GKS: Lenarcik - Klepczyński (67. Kondracki), Pisarczuk, Zgarda, Zięba (62. Maciejewski), Michalak, Papikyan, Andrzejczak (85. Bartosiak), Rachwał, Szymorek, Lenartowski; trener Andrzej Konwiński

Miedź: Kapsa - Bartczak (70. Chrzanowski), Stasiak, Midzierski, Gorskie, Łuszkiewicz (66. Rasak), Daniel, Bartkowiak, Forsell, Martin, Batin (115. Cierpka); trener Ryszard Tarasiewicz

Miedź Legnica GKS Bełchatów rzuty karne puchar tysiąca drużyn

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.