Przerwana seria Śląska

Przerwana seria Śląska

Trzeci raz z rzędu Śląsk przyciągnął na Stadion Wrocław ponad 20 tysięcy widzów. Niestety, tym razem nie oglądali zwycięstwa zielono-biało-czerwonych. Na dziewięciu zakończyła się passa meczów WKS-u bez porażki.

Od początku spotkania widać było, że pojedynek sąsiadujących ze sobą w ligowej tabeli drużyn będzie wyrównany. W 9 minucie Wisła mogła objąć prowadzenie. Paweł Brożek uderzył z lewej strony pola karnego nieznacznie obok bramki, a żaden z partnerów nie zdołał dobić do siatki piłki, zmierzającej wzdłuż bramki. W 12 minucie Carlitos dośrodkował z rzutu rożnego, a Balleste przestrzelił.

Cztery minuty później z piłką przy nodze popędził Robert Pich, zszedł do środka, jednak zza pola karnego uderzył tuż obok słupka. W 20 minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Carlitos, jednak świetną interwencją popisał się Jakub Wrąbel, broniąc strzał z około ośmiu metrów. Chwilę później w niemal identycznej sytuacji znalazł się Arkadiusz Piech, ale lepszy okazał się Michał Buchalik.

W 26 minucie Wrąbel uprzedził pędzącego do zagranej w pole karne piłki Ballaste, a za moment groźną kontrą odpowiedział Śląsk. W 34 minucie tuż obok bramki uderzył Sito Riera. Dwie minuty później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego obok bramki strzelał głową Arkadiusz Głowacki. Z kolei w 38 minucie z lewej strony zza pola karnego uderzył Jakub Kosecki, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. 

Minutę przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy wzdłuż pola karnego pognał z piłką Marcin Robak, uderzył na bramkę, jednak Buchalik zdołał odbić futbolówkę za linię końcową. 

Pięć minut po wznowieniu Wisła wyprowadziła zabójczą kontrę. Carlitos dograł z lewej strony pola karnego do Balleste, a ten strzelił na bramkę. Wrąbel interweniował, był bliski obrony, ale piłka na nieszczęście gospodarzy wpadła do siatki tuż przy słupku. W 53 minucie uderzył Djordje Cotra, Buchalik odbił piłkę przed siebie, ale wrocławianom nie udało się skutecznie dobić.

W 60 minucie Śląsk mógł przegrywać już dwoma bramkami. Carlitos znakomicie odegrał do Balleste, a ten uderzył minimalnie obok słupka. Dziewięć minut później ku zdumieniu wrocławskiej publiczności sędzia Paweł Raczkowski zarządził weryfikację wideo, po czym wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem okazał się Carlitos.

W 77 minucie Carlitos strzelał z lewej strony pola karnego, ale tym razem lepszy okazał się Wrąbel. Z kolei trzy minuty później minimalnie obok bramki uderzył Marcin Robak. W 88 minucie bliski gola był Kosecki, ale skończyło się na rzucie rożnym. Chwilę później Buchalik znów rozpaczliwą interwencją wybił futbolówkę za linię końcową. Śląsk bramki już nie zdobył, co oznacza pierwszą domową porażkę wrocławian na własnym boisku w tym sezonie.


Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2 (0:0)

Bramki: Balleste (50), Carlitos (70-k.)

Żółte kartki: Chrapek (40), Tarasovs (41), Kosecki (57), Celeban (69), Riera (84) - Głowacki (47)

Sędziował: Paweł Raczkowski

Asystenci: M. Obukowicz, K. Wójcik

Sędziowie VAR: Szymon Marciniak, Tomasz Musiał

Widzów: 21 503

Śląsk: Wrąbel - Pawelec, Celeban, Tarasovs, Cotra, Chrapek (70. Madej), Riera, Kosecki, Pich, Piech (70. Vacek), Robak; trener Jan Urban

Wisła: Buchalik - Sadlok, Głowacki, Arsenić, Gonzalez, Basha, Llonch, Boguski (75. Bartosz), Balleste (84. Wojtkowski), Carlitos, Brożek (73. Alonso); trener Kiko Ramirez

Śląsk Wrocław Wisła Kraków runda jesienna sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolny-slask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.