Rekrutacja w PWSZ w Legnicy
Rewitalizacja zespołu pałacowo-parkowego Marianny Orańskiej - nowe oferty kulturalne i edukacyjne

W niepełnym składzie, ale z pełną mocą do Bielska

W niepełnym składzie, ale z pełną mocą do Bielska
Fabian Piasecki na ławce rezerwowych niespodziewanie rozpoczął spotkanie w Mielcu. Jak będzie w Bielsku-Białej?

W ostatnich tygodniach trener Dominik Nowak przyzwyczaił kibiców do sporych rotacji w wyjściowej jedenastce. Podobnie będzie w Bielsku-Białej. Tam jednak kluczowa zmiana będzie wymuszona.

Z powodu nadmiaru żółtych kartek pauzować będzie Tomislav Bożić, jedyny piłkarz Miedzi, który w tym sezonie wystąpił we wszystkich spotkaniach Nice 1 Ligi od pierwszej do ostatniej minuty. Najprawdopodobniej parę stoperów w meczu z Podbeskidziem utworzą więc Kornel Osyra i Jonathan de Amo, choć oczywiście szkoleniowiec Miedzi lubi zaskakiwać. 

- Każdy zawodnik jest dla mnie istotny, ale taka jest historia spotkań i tak się to wszystko ułożyło, że akurat Tomiego nie będzie na meczu w Bielsku. Ale to nie oznacza, że pozostali są słabsi. Absolutnie. Uważam, że mamy silną kadrę, na każdej pozycji po dwóch zawodników. Jest bardzo duża rywalizacja i bez względu na to kto gra ten poziom sportowy jest wysoki i każdy gra na sto procent. Chociażby Adu Kwame też nie grał w ostatnim spotkaniu, więc tutaj nie dopatrywałbym się tego, że jest to bardzo poważne osłabienie. Zawsze szkoda, że nie ma takiego zawodnika jak Tomi, żeby ta rywalizacja dalej była na równym poziomie, ale to nie jest tak, że jeden zawodnik powoduje, że cała nasza układanka się psuje, bo i Jonathan i Kornel bardzo dobrze wyglądają w treningach i to mnie w kontekście tego spotkania bardzo cieszy - podkreśla trener Dominik Nowak.

W ostatnich spotkaniach Miedź, choć regularnie punktowała, nie potrafiła zdominować rywali tak, jak choćby w meczach na początku rundy. Pojedynek ze Stalą Mielec zakończył się remisem, a w końcówce legniczanie nieco się pogubili, tracąc kontrolę nad spotkaniem. W meczu ze Stomilem zielono-niebiesko-czerwoni długo nie potrafili poradzić sobie natomiast ze szczelną obroną gości.

- Mielec to już jest historia. My ten mecz sobie przeanalizowaliśmy z zespołem bardzo konstruktywnie. Chociażby w meczu ze Stomilem było to widać, bo paradoksalnie to my strzelamy w końcówce, czyli reakcja zespołu była prawidłowa. Taka sama reakcja musi być jeżeli chodzi o to spotkanie. Wiadomo, że nie da się atakować, grać wysokim pressingiem przez pełne 90 minut. Nie znam takiego zespołu i nie ma takiego zespołu, bo te nakłady energetyczne jeżeli chodzi o grę wysokim pressingiem są bardzo duże. Niekiedy łatwiej się bronić niż wysoko odbierać piłkę - zauważa opiekun Miedzi. - Pracowaliśmy nad tym odpowiednim balansem między grą wysokim pressingiem, a przechodzeniem z wysokiego do niskiego i też kontrolowaniem przez zawodników działań ofensywnych przeciwnika. Także mam nadzieję, że tak będziemy to realizowali w meczu z Podbeskidziem - dodaje.

Ostatnio zwracano uwagę na to, jak fizycznie wyglądają piłkarze Miedzi. Zwłaszcza w kontekście dwóch dalekich wyjazdów do Bytowa i Mielca, które poprzedziły mecz ze Stomilem.

- Oglądaliśmy spotkanie ze Stomilem już na spokojnie w sztabie i statystyki przemawiają na naszą korzyść. Wygraliśmy więcej pojedynków bezpośrednich jeden na jeden, byliśmy częściej w posiadaniu piłki, mieliśmy więcej sytuacji, więcej oddaliśmy strzałów i w końcówce strzeliliśmy bramkę. Nie widziałem żadnego problemu jeżeli chodzi o przygotowanie motoryczne. Zawsze zdarzają się zespołowi słabsze mecze, gdzie mówiąc delikatnie zespół jest pod formą, czyli jest w słabszej dyspozycji, ale tutaj o tę motorykę ja się nie obawiam. Uważam, że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Zresztą to jest takie często powtarzane hasło dziennikarskie, jak zespołowi nie idzie, czy może jest problem z motoryką. Tak naprawdę w tej lidze wszystkie zespoły pracują i są w większości dobrze przygotowane do ligi. Jest dyspozycja dnia i kwestia prowadzenia gry, narzucenia swojego stylu jeżeli chodzi o działania na boisku - zaznacza trener Nowak.

W minionym tygodniu legniczanie przeszli też szczegółowe badania.

- Jeżeli mówimy o badaniach krwi, bo je robiliśmy, to wyszły bardzo dobrze. Nie jest tajemnicą, że wręcz doskonale wyszły jeżeli chodzi o element regeneracji. Nie ma zawodników zmęczonych, przemęczonych, wręcz przeciwnie - mówi Dominik Nowak. - To były badania krwi, które miały pokazać na ile zawodnicy są przemęczeni na tym etapie. Tutaj jest wszystko ok. Konsultowaliśmy to, także mamy pełen obraz. Nie było zawodników, których musimy oszczędzać w tygodniu. To jest też na pewno plus - dodaje.

Każdy zespół w trakcie sezonu przechodzi okres z mniejszą bądź większą obniżką formy. Jeżeli to jest właśnie ten moment w przypadku Miedzi, to jak na razie rywale mogą tylko pozazdrościć, bo przecież legniczanie stale punktują.

- No to trzymajmy się, że to jest ten słabszy moment - kończy Dominik Nowak.

Nice 1 Liga Miedź Podbeskidzie Bielsko-Biała trener Miedzi Dominik Nowak Tomislav Bożić runda rewanżowa sezon 2017/2018

Reklama
Udostępnij tę dyskusję na

Proszę zachować komentarze zgodne z regulaminem oraz zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami. Informujemy, że Administratorem poniższych danych osobowych jest DJAmedia Sp. z o.o., Piotrowice-Osiedle 16, 59-424 Męcinka. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania zamieszczenia komentarza na portalu. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Osoba, której dane dotyczą ma prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania i usuwania poprzez kontakt z Administratorem: kontakt@dolnyslask24h.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. dolnyslask24h.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.